Witajcie kochani! Chciałabym podzielić się z Wami historią mojej kwiaciarni i opowiedzieć, jak pokochałam wywoływanie uśmiechu na Waszych twarzach dzięki kwiatom.

Moja historia

Kocham kwiaty i od 2025 roku pracuje jako florystka. Moja przygoda z kwiatami zaczęła się odkąd byłam małą dziewczynką, wraz z mamą dbałam o duży piękny ogród, przepełniony kolorowymi kwiatami. Miłość, którą niosę do kwiatów zawdzięczam Mamie, to ona zaszczepiła ją we mnie.

Historia otworzenia własnej kwiaciarni zrodziła się podczas wieczornej rozmowy z moim Partnerem. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę. To dzięki niemu uwierzyłam w swoje możliwości.

Wszystko zaczęło się w piwnicy...

Historia mojego pierwszego bukietu była dość zabawna, uczyłam się sklejać kwiaty do siebie w piwnicy (tak w piwnicy) brzmi to śmiesznie ale czując stres, który migotał mi w głowie, że za kilka dni zostanę właścicielką kwiaciarni, tam czułam totalny spokój i ciszę.

I tak mijają Nam już kolejne miesiące odkąd odważyłam się na podjęcie tak ważnej decyzji w swoim życiu. Ta decyzja zmieniła moje życie o 180 stopni. Nie mając zbyt dużego doświadczenia zaczęłam bawić się kwiatami, każdy bukiet wychodził z moich rąk coraz bardziej dopracowany. Zadowolenie klientów prowadziło mnie tylko i wyłącznie do motywacji.

To również Wam zawdzięczam to, gdzie jestem dzisiaj.

Dziękuję Wszystkim, którzy mnie wspierali bo gdyby nie moi bliscy nie byłabym w tym miejscu w którym właśnie jestem. Dziękuję każdej osobie, która przyszła do mojej przystani zwanej kwiaciarnią i zostawiła tu grom miłych słów. Budujemy to miejsce razem! Aby nasza Piwniczna kwitnęła przez cały rok!